Po sześciu latach stosowania antykoncepcji, studiach, orce na dwóch etatach, misjach o kryptonimie Ślub na wariackich papierach, Kredyt na miarę oraz Zakup mieszkania i kontrolowane szaleństwo, nadszedł ten dzień – odstawiamy piguły, luzujemy i idziemy na całość. Nawet mieliśmy jeszcze chwilę poczekać, miesiąc, dwa trzy, aż zostaną położone panele, ściany pomalowane, skręcone wszystkie meble ze sklepu na I. Jednak tak naprawdę chyba tego nie chcieliśmy (no dobra – ja nie chciałam) i w ten oto sposób w ostatnią noc 2011 roku zaczęliśmy starania.